Świętujecie Andrzejki? Dla nas to doskonała okazja, aby twórczo i aktywnie spędzić czas z dziećmi. W tym roku również postanowiliśmy wspólnie sobie powróżyć i zorganizować magiczny wieczór andrzejkowy.
STUDNIA ŻYCZEŃ, CZYLI WPROWADZENIE DO TRADYCJI ANDRZEJEK
Zaczęliśmy od zbudowania „czarodziejskiej studni” z klocków Duplo. Lubimy dawać naszym dzieciom wspólne zadania, bo zależy nam bardzo na rozwijaniu ich współpracy. Wspomnieliśmy o tym, że niegdyś chłopcy wróżyli sobie w wieczór Katarzynek a dziewczyny w Andrzejki, a obecnie i chłopcy i dziewczyny organizują wspólne wieczory Andrzejkowe. Przypomnieliśmy dzieciakom ludowe porzekadło: Święty Andrzej ci ukaże, co ci los przyniesie w darze. Dla nas stało się ono swoistym zaklęciem. Wypowiadaliśmy je wspólnie, wrzucając symboliczne grosiki do zbudowanej przez dzieci „czarodziejskiej studni”. Było to wprowadzeniem do wieczoru pełnego przepowiedni i wróżb, żeby były dla nas pomyślne i czytelne.
NAJDŁUŻSZA SKÓRKA OD JABŁKA, CZYLI PRZEPOWIEDNIA Z WYKORZYSTANIEM GLOBUSA
W tym roku z pomocą przyszedł nam blog tylkodlamam.pl. Zainspirował nas do tego, aby wzbogacić tradycyjne wróżby elementami geografii. Obieraliśmy więc jabłka i skórki rzucaliśmy za siebie, koniecznie przez lewe ramię (utrwalając przy tym dziecięcą orientację w przestrzeni), a następnie poszukiwaliśmy w rozrzuconych skórkach kształtów liter. Tradycyjnie litera, która ułoży się z jabłkowych skórek powinna być pierwszą literą przyszłego wybranka. U nas w tym roku dzieciaki wymyślały nazwy krajów rozpoczynających się na daną literę i poszukiwaliśmy ich wspólnie na globusie. Następnie zastanawialiśmy się, czy chcielibyśmy tam spędzić wakacje.
NIEZWYKŁE ZAWODY, CZYLI KREATYWNE ANDRZEJKOWE KALAMBURY
Szczególnie przypadła nam do gustu wróżba dotycząca zawodów. Losowaliśmy kartki z nazwami zawodów i próbowaliśmy je pokazać innym na zasadzie gry w kalambury. Nie było to łatwe ponieważ zawody nie były tradycyjne, tylko całkowicie zmyślone. Wymyśliliśmy ich całkiem sporo. Podajemy je poniżej, bo może ktoś będzie chciał skorzystać z naszych pomysłów:
- tester latających dywanów
- wspinacz nadrzewny
- rozganiacz chmur
- tancerz powietrzny
- malarz tęczy
- podgrzewacz lodów
- budowniczy słodyczy
-zbieracz uśmiechów
- nauczyciel dobrej zabawy
- poganiacz żółwi i ślimaków
- zachęcacz do rozmowy
- wybudzacz śpiących królewien / królewiczów
- powiększacz dziupli
- wspinacz nadrzewny
- treser owadów
Zarówno Helena, jak i Ignacy opowiadali nam bardzo chętnie czym by się zajmowali wykonując wylosowany przez siebie zawód. Była to świetna zabawa, pełna wybuchów śmiechu i szalonych pomysłów, rozwijających wyobraźnię i kreatywność. Nasze dzieciaki nie zadowoliły się losowaniem jednej kartki i chcieli koniecznie poznać wszystkie zawody, które wymyśliliśmy. Okazało się, że wśród tych kreatywnych zawodów są takie, które wydają się być dla nich idealne jak np. dla Helenki malarz tęczy i treser owadów, a dla Ignacego wspinacz nadrzewny, który według niego można idealnie połączyć z powiększaczem dziupli oraz zachęcaczem do rozmowy (bo przecież do rozmowy można zachęcać wszystkie ptaki oraz wiewiórki). Okazało się, że atrakcyjny zawód – budowniczy słodyczy – wcale nie okazał się ciekawy dla naszych dzieci. Zgodnie stwierdzili, że oni raczej wolą się zająć jedzeniem słodyczy niż z ich tworzeniem.
KUBKI - WRÓŻBA TRADYCYJNA
Było jeszcze tradycyjne wróżenie z kubków. Wróżba polega na wybraniu jednego kubka, pod którym znajduje się symbol, mówiący nam o najbliższej przyszłości. U nas były to:
- moneta – bogactwo
- klucz – nowy dom
- czterolistna koniczyna – szczęście
- samochód – podróż
- serce - zakochanie
- klocek – nowe zabawki
- pierścionek – ślub
Helena wywróżyła sobie zakochanie i była strasznie niezadowolona. Zgodziliśmy się, aby spróbowała raz jeszcze i tym razem wylosowała czterolistną koniczynę, a ponieważ to samo wylosował jej brat, więc zaakceptowała wynik wróżby.
NASZA NOWA TRADYCJA - TWORZENIE RODZINNEJ PRZEPOWIEDNI
Następnie zastanawialiśmy się głośno jakie są nasze największe marzenia i, aby się nam spełniły, wrzucaliśmy monety do miski z wodą.
Opowiadaliśmy dzieciakom o tym skąd się wzięła tradycja Andrzejek i wspominaliśmy, że ludzie od zawsze chcieli poznać swoją przyszłość. Ponieważ Ignacy jest fanem historii antycznej, to przypomnieliśmy dzieciakom o delfickiej wyroczni i kapłance Pytii, która odpowiadała na zadawane jej pytania bardzo pokrętnie, a pytający próbowali z tych wypowiedzi wywnioskować co ich czeka. Kiedyś podczas wieczorów Andrzejkowych dziewczyny, które były ciekawe swojej przyszłości przechadzały się blisko domostw i starały się podsłuchać różne rozmowy. Z fragmentów podsłyszanych wypowiedzi tworzyły przepowiednię dla siebie.
My również stworzyliśmy swoją rodzinną przepowiednię. Każdy napisał na kartce dwa zdania, a Helena napisała kilka wyrazów, które pierwsze przyszły jej do głowy. Wyszło na to, że czeka nas przyszłość pełna podróży do ciepłych krajów i spotkamy kogoś bardzo tajemniczego, ale nie wiadomo czy to będzie fryzjer czy może Święty Mikołaj… Będziemy ciężko pracować i uwijać się jak w ulu oraz wcześnie wstawać, wraz z pianiem koguta. Niestety będą nam towarzyszyć kłótnie, jak to się zdarza, gdy żyje sobie przysłowiowy pies z kotem. Całe szczęcie, że wszystkie nasze sprzeczki będą się kończyć niedźwiedziowymi przytulasami. Oj dużo frajdy mieliśmy przy tworzeniu tej przepowiedni i analizowaniu jej.
LANIE WOSKU, CZYLI TO NA CO WSZYSCY CZEKALIŚMY
Na zakończenie wieczoru andrzejkowego zorganizowaliśmy lanie wosku. Ta wróżba zawsze sprawia wiele frajdy zarówno dzieciakom, jak i dorosłym. Specjalnie na tę okazję zrobiliśmy klucz, który jak wiadomo otwiera tajemnicę przyszłości. Jakież skupienie panowało podczas przelewania wosku! A ile ciekawych kształtów odkryliśmy w tych zastygniętych kawałkach! Co ciekawe Ignacemu cały czas wychodzi, czapka czarodzieja, Tiara Przydziału lub smok. Chyba czeka na ten list z Hogwartu, a już niedługo jego 10 – te urodziny, więc kto tam wie… Niby ostatnio zarzekał się, że do Szkoły Magii pójdzie tylko wtedy, kiedy jego mama będzie tam uczyć, ale poczekamy, zobaczymy 😉 Helena doszukiwała się w swoim wosku kucyka, jednorożca, serca oraz biżuterii, a nawet znalazła lokomotywę, natomiast we wróżbie mamy dostrzegła dwoje przytulających się ludzi. – Popatrz! To ty i tata! – wykrzyknęła. Może zgodnie z przepowiednią rodzinną właśnie wymieniamy niedźwiedzi uścisk po jakiejś kłótni? 😉
Oj superowy to był wieczór! Kreatywny, magiczny, radosny i baaardzo długi. Musieliśmy, zaplanowane pierwotnie na Andrzejki tańce, przełożyć na kolejny dzień.
mamotato
#mamotato #blog #andrzejki #z #dziećmi #wróżby #przepowiednie #zabawa #rodzina #kreatywnie
Jeśli podobał się Tobie nasz wpis polub stronę mamotato na Facebooku 👍🙃
Obserwuj mamotato na Instagramie 😉🔭
Subskrybuj nasz kanał mamotato na YouTube 🎶🎹












Komentarze
Prześlij komentarz